- Idiotki Idiotki - krzyknęła
skup złomu |Bet365 |Gebuko
„— Idiotki! Idiotki! — krzyknęła. — Zobaczcie, coście zrobiły! Przez was zwichnęłam sobie nogę! W kostce! Nawet gdybym chciała leźć przez te bagna, nie potrafiłabym!
Nina i Easter przemknęły się pod jeszcze jednym, niespodziewanym zupełnie drutem i chwiejnym krokiem posuwały się naprzód. Zapadały się po kostki w gęste, wsysające błocko i raz po raz chwytały sie gałęzi drzew.
Jinny Love pozostała w tyle porzucona bezlitośnie, tak jak to bywa we śnie z ludźmi i wydarzeniami! Czuła się jak kwiat rzucony na drogę z platformy wozu w triumfalnym pochodzie. Bagno pociemniało, wydało się groźne, wszechobejmujące, a jednocześnie pulsujące, niespokojne — grało w nim jak w piersi żywego, dyszącego stworzenia, które lada chwila może przewrócić się na drugi bok.
A potem, niespodzianie, oczom ich ukazało się Jezioro Księżycowe, jakże odmienny widok i jakże wspaniały. Easter pierwsza wspięła się na małe wzniesienie, pierwsza dotarła do mechatego, różowiejącego brzegu, pierwsza odetchnęła otwartą, szeroką przestrzenią. Wielka trwała tu cisza, aż nagle coś plusnęło łagodnie, a groźnie.
— Czy widziałaś żmiję, jak wpadła do wody — zagadnęła Easter
— Żmiję
— Spadła z tego drzewa.
— Nic nie widziałam.“(7)
TECZKA B1 |Gry Internetowe |Gwoździe
„— Idiotki! Idiotki! — krzyknęła. — Zobaczcie, coście zrobiły! Przez was zwichnęłam sobie nogę! W kostce! Nawet gdybym chciała leźć przez te bagna, nie potrafiłabym!
Nina i Easter przemknęły się pod jeszcze jednym, niespodziewanym zupełnie drutem i chwiejnym krokiem posuwały się naprzód. Zapadały się po kostki w gęste, wsysające błocko i raz po raz chwytały sie gałęzi drzew.
Jinny Love pozostała w tyle porzucona bezlitośnie, tak jak to bywa we śnie z ludźmi i wydarzeniami! Czuła się jak kwiat rzucony na drogę z platformy wozu w triumfalnym pochodzie. Bagno pociemniało, wydało się groźne, wszechobejmujące, a jednocześnie pulsujące, niespokojne — grało w nim jak w piersi żywego, dyszącego stworzenia, które lada chwila może przewrócić się na drugi bok.
A potem, niespodzianie, oczom ich ukazało się Jezioro Księżycowe, jakże odmienny widok i jakże wspaniały. Easter pierwsza wspięła się na małe wzniesienie, pierwsza dotarła do mechatego, różowiejącego brzegu, pierwsza odetchnęła otwartą, szeroką przestrzenią. Wielka trwała tu cisza, aż nagle coś plusnęło łagodnie, a groźnie.
— Czy widziałaś żmiję, jak wpadła do wody — zagadnęła Easter
— Żmiję
— Spadła z tego drzewa.
— Nic nie widziałam.“(7)
TECZKA B1 |Gry Internetowe |Gwoździe