W imieniu ówczesnego rządu
baza adresów www |Kwatery mazury |Studio Fotograficzne Poznan
„W imieniu ówczesnego rządu Rzeczypospolitej Polskiej zmarłego żegnał nad grobem minister pełnomocny i zarazem konsul generalny w Nowym Jorku, Sylwin Strakacz. Sztandar pułkowy ocalał z pożogi wojennej i przechowywany jest obecnie w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
Na początku czerwca 1936 roku piszę lakoniczną prośbę o powołanie mnie na egzamin konkursowy i wraz z wymaganymi dokumentami wysyłam do komendanta Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie.
Nerwowe oczekiwanie. Czas wlecze się niemiłosiernie. Wreszcie pozytywna odpowiedź i w załączeniu bezpłatny bilet kolejowy na przejazd w obie strony, trzecią klasą. Już widzę siebie w lotniczym mundurze, jestem bowiem pewien swoich wiadomości z przedmiotów egzaminacyjnych. Ponadto posiadam roczne przeszkolenie teoretyczne w aeroklubie i licencję pilota szybowcowego.
W Dęblinie przebywałem wraz z innymi kandydatami trzy dni. Zajęty egzaminem, nie zachowałem w pamięci obrazu szkoły ani jej otoczenia. Wyniosłem natomiast wrażenie pustki, ponieważ w tym czasie podchorążowie wszystkich roczników oraz kadra instruktorska kwaterowali, wraz z samolotami, gdzieś na ćwiczebnych lotniskach.
Tematy egzaminacyjne nie sprawiały mi większych trudności. Wszystkie prace oddawałem przed czasem. Wiedziałem, że muszą być dobre.“(4)
przynęty |księgarnia |Kwatery beskidy
„W imieniu ówczesnego rządu Rzeczypospolitej Polskiej zmarłego żegnał nad grobem minister pełnomocny i zarazem konsul generalny w Nowym Jorku, Sylwin Strakacz. Sztandar pułkowy ocalał z pożogi wojennej i przechowywany jest obecnie w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
Na początku czerwca 1936 roku piszę lakoniczną prośbę o powołanie mnie na egzamin konkursowy i wraz z wymaganymi dokumentami wysyłam do komendanta Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie.
Nerwowe oczekiwanie. Czas wlecze się niemiłosiernie. Wreszcie pozytywna odpowiedź i w załączeniu bezpłatny bilet kolejowy na przejazd w obie strony, trzecią klasą. Już widzę siebie w lotniczym mundurze, jestem bowiem pewien swoich wiadomości z przedmiotów egzaminacyjnych. Ponadto posiadam roczne przeszkolenie teoretyczne w aeroklubie i licencję pilota szybowcowego.
W Dęblinie przebywałem wraz z innymi kandydatami trzy dni. Zajęty egzaminem, nie zachowałem w pamięci obrazu szkoły ani jej otoczenia. Wyniosłem natomiast wrażenie pustki, ponieważ w tym czasie podchorążowie wszystkich roczników oraz kadra instruktorska kwaterowali, wraz z samolotami, gdzieś na ćwiczebnych lotniskach.
Tematy egzaminacyjne nie sprawiały mi większych trudności. Wszystkie prace oddawałem przed czasem. Wiedziałem, że muszą być dobre.“(4)
<<<< 1 łuszczka Mała Huszczka
| - Przepraszam panią - rzekł >>>>
przynęty |księgarnia |Kwatery beskidy